„Polowanie na awangardę. Zakazana sztuka w Trzeciej Rzeszy”
„Wszyscy w państwie, nikt poza nim, nikt przeciwko niemu”. Słowa Benito Mussoliniego najlepiej opisują system, w którym znaleźli się obywatele Trzeciej Rzeszy i państw, które znalazły się w orbicie jej oddziaływania. Wszechobecna propaganda, terror nakierowany w realnych i potencjalnych przeciwników systemu oraz podporządkowanie życia państwa interesom jednej partii stały się wieloletnia rzeczywistością dla ludności Niemiec i krajów okupowanych. Wszelkie odmienności ideologiczne były tępione z cała bezwzględnością , a przejawy samodzielnego myślenia – tłumione. Ofiarami padali dziennikarze, muzycy, malarze…
Prezentowana w krakowskim Międzynarodowym Centrum Kultury wystawa „Polowanie na awangardę. Zakazana sztuka Trzeciej Rzeszy” poświęcona jest artystom prześladowanym w latach 1933 – 1945 przez nazistowski reżym. Ze względu na odmienność ich sztuki od oficjalnie przyjętych wzorców, poglądów politycznych bądź pochodzenia rasowego skazywano ich na długoletnie milczenia, zamykano w obozach lub mordowano. Krakowska ekspozycja została zainspirowana symbolicznym ukoronowaniem okresu prześladowań – wystawą „Sztuka zwyrodniała” zorganizowaną w 1937 roku i prezentującą dzieła wyklęte przez nazistów.
Wystawa w MCK podzielona jest tematycznie na pięć części, charakteryzujących poszczególne okresy bądź sytuacje w jakich znaleźli się poszczególni, prześladowani twórcy. Pierwsza z nich, zatytułowana jest „Zwierciadło czasów 1914 – 1933″. Eksponowane tam grafiki ukazują zjawiska, które dały podatny grunt dla rozwoju nazizmu w Niemczech. Traumę I Wojny Światowej, podczas której Niemcy ponieśli horrendalne straty (m.in. bitwę nad Sommą, której ofiary były liczone w setkach tysięcy) oraz rozwarstwienie społeczne i nędzę robotników w Republice Weimarskiej. Prezentowane tam dzieła „wyklętych” przez hitlerowców Pechstein’a, Grosha i Rabusa skrajnie odbiegały od późniejszej propagandy nazistów, lansujących model oddanego państwu robotnika i dzielnego żołnierza, z godnością walczącego o honor Niemiec w błotach Flandrii.
Sala druga, „Nadejście awangardy” poświęcona jest interesującym artystom, których kariery zostały przerwane lub poważnie utrudniane przez hitlerowców. Dobrym przykładem skomplikowanych losów artysty w Trzeciej Rzeszy był Emil Nolde. Był malarzem-ekspresjonistą i grafikiem, a lecz również członkiem NSDAP. Przynależność do partii nazistowskiej nie uchroniła go jednak od konfiskaty dzieł niezgodnych z oficjalną doktryną, faworyzującą realistyczną, dosłowną w przekazie sztukę. Mimo złożonej samokrytyki Nolde był prześladowany i objęty zakazem malowania. Tworzył jednak w ukryciu, w obawie przed zdradzeniem się unikał farb olejnych (wydzielających intensywny zapach) malując akwarele. Inną interesującą artystką była Lotte Prechner (właściwie Bertha Stein) prześladowana zarówno ze względu na swój niezgodny z oficjalnie przyjętymi kanonami styl malarski, jak również żydowski pochodzenie, czy Florenz Schabbon, który w wyniku prześladowań załamał się i popełnił samobójstwo, a jego dzieła zostały zniszczone przez rodzinę.
W centralnym punkcie wystawy znajdują się rzeźby i grafiki z wystawy „Sztuka zwyrodniała” z 1937 roku. Miała ona miejsce w Monachium równocześnie z wystawą „Wielkiej sztuki niemieckiej”, prezentującej proste, zgodne z wymogami nazistowskiej propagandy prace. W ramach „Sztuki zwyrodniałej” natomiast pokazano obrazy i rzeźby wyklętych kubistów, ekspresjonistów, dadaistów, impresjonistów, fowistów i surrealistów, opatrzone złośliwymi komentarzami, często sugerującymi chorobę psychiczną autorów. Nie wpłynęło to jednak na popularność samej wystawy, którą odwiedziło pięć razy więcej uczestników niż ekspozycję sztuki „prawomyślnej”.
Część z niemieckich twórców, widząc rosnącą potęgę ideologii narodowo-socjalistycznej udało się na emigrację. Ich losom poświęcona jest sala zatytułowana „Uchodźctwo i prześladowanie”. W poszukiwaniu lepszego wielu przedstawicieli niemieckiej elity intelektualnej życia udawało się na zachód, gdzie nie zawsze czekano na nich z otwartymi ramionami. Cześć z nich osiągnęła sukces (np. Albert Einstein, Tomasz Mann, czy Kurt Weill, którzy trafili do USA), niektórzy jednak jako obywatele wrogiej Trzeciej Rzeszy byli przetrzymywani w angielskich i francuskich obozach internowania. Szczęściem mógł się pochwalić Hellmuth Weissenborn, który mimo pobytu w brytyjskim obozie był uznanym grafikiem i wydawcą. Inaczej potoczyły się losy artystów trafiających do Francji, którzy byli przez rząd francuski wydawani hitlerowcom (rzeźbiarz Otto Freundlich) lub zmuszani do dalszej ucieczki (Max Ernst).
Obecnie co rusz organizowane są wystawy sztuki zakazanej, prezentujące takich artystów jak Max Beckmann, Karl Schmidt-Rottluff i Otto Dix. Niewielu jednak kuratorów na równi potraktowało temat sztuk wizualnych, literatury i muzyki, a jeszcze mniej zaprezentowało zapomnianych dziś artystów. Przewodnim zamysłem interdyscyplinarnej wystawy Polowanie na awangardę. Zakazana sztuka w Trzeciej Rzeszy jest więc z jednej strony prezentacja złożoności narodowosocjalistycznego systemu polityki kulturalnej, z drugiej zaś przedstawienie dzieł znanych i zapoznanych dziś artystów, prześladowanych, wypędzanych i wykluczanych na równi z innymi ofiarami Trzeciej Rzeszy.





